|
Written by Administrator
|
|
Friday, 26 February 2010 13:21 |
|
Pewnego dnia wybrałam się z moją siostrą i jej pociechami na zakupy do galerii handlowej. Miała ona zamiar kupić buty dla dzieci. Centrum handlowe nie jest jednak dobrym miejscem dla takich maluchów. Jego powierzchnia jest dużą-trzeba dużo chodzić, jest dużo ludzi i mogą się łatwo zgubić i jest bardzo głośno. Na początku Bliźniaki zaczęły marudzić, chciał jeść lody,. Nie mogłyśmy im odmówić, więc strąciłyśmy pól godziny w lodziarni. Kiedy już wstaliśmy zobaczyły sklep z zabawkami. Przez godzinę nie mogłyśmy ich stamtąd wyciągnąć. Wreszcie z płaczem zostały wyprowadzone na siłę ze sklepu. Straciłyśmy wiele czasu, a buty dla dzieci nadal nie były kupione. Naszym celem był pierwszy widoczny sklep z obuwiem. Przez pół godziny próbowałyśmy znaleźć coś, co by na nie pasowało. Niestety, kiedy buty nam się podobały, okazywało się, ze akurat nie ma potrzebnych nam rozmiarów. Wreszcie znalazłyśmy idealną parę dla malutkiej. Połowa zakupów była z głowy. Zostały do kupienia buty dla Stasia. Zawsze z nim są największe kłopoty. Nasze szkraby były już tak zmęczone, że nie miały siły chodzić. Wzięłyśmy je na ręce i ruszyłyśmy do kolejnego sklepu, gdzie sprzedawane są buty dla dzieci. |
|
Last Updated on Thursday, 15 April 2010 08:51 |